wtorek, 15 lipca 2014

Kosmetyki, które już nigdy nie kupię. Buble od których należy trzymać się z daleka! CZ. I


Dzisiaj przychodzę do Was z lista kosmetyków, które testowałam i które w żadnym przypadku bym znów nie kupiła. Jeśli też macie takie kosmetyki to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu!!




1. Vichy Cellu Destock 


Rewolucja na rynku! Krem, który wygładzi Twoją skórę i poprawi jej jędrność. Pomyślałam no ok skoro Vichy to musi być dobre. Wydałam 100 zł (co mi odbiło!) i smarowałam się codziennie. Zużyłam całe opakowanie, ale jakoś skóra wyglądała IDENTYCZNIE jak przed.  Powiem Wam, że często sięgam po takiego typu kosmetyki i zawsze były jakieś efekty, a cena to 1/5 tego Vichy. Pozbyłam się 100 zł i zero efektu.

2.  Tutti Frutti olejek do kąpieli o zapachu Mango i Brzoskwini


W kosmetykach tutti frutti zawsze podobały mi się zapachy, więc kiedy zobaczyłam ten olejek w Biedronce w przecenie (3,99zł) wzięłam dwie butelki. Nie wiem co mnie skusiło! Na butelce widniała wielka naklejka, że olejek nadaje się pod prysznic. Ta naklejka znalazła się tam chyba zupełnie przez przypadek... Zapach był słodki i nieznośny. Olejek rozlewał się na ręce, nie pienił się nic i nie mył nic a nic! Pierwszą butelkę jakoś skończyłam drugą oddałam rodzicom. NIGDY W ŻYCIU

3. The Body Shop Cool BB Cream


Za krem zapłaciłam 40zł, więc spodziewałam się od niego nieco więcej. Myślałam, że otrzymam bombę witaminową, która nada mojej skórze piękny efekt. Dostałam ciężki krem, który tworzył maskę na twarzy. Nie daj Boże nałożyłam go o drobinę za dużo to już dopiero masakra. Coś tam kryje, jednak ja używam kremy BB pod podkład. Ten się nie sprawdził, ani sam w sobie ani pod podkładem. 

4. Mgiełka zapachowa DEAR BODY


Kupiłam dwie w promocji w HEBE. Każda po 25zł, więc w sumie wydałam 50zł. Używam mgiełek od Victoria's Secret, które utrzymują się na skórze cały dzień. Takiego efektu się nie spodziewałam, ale liczyłam, że chociaż trochę będzie je czuć. Niestety zapach ulatniał się w ciągu chwili i nie ma mowy, by parę godzin później można go było wyczuć. Wolę dołożyć i kupić mgiełkę VS, bo po tą na pewno już nie sięgnę.

5. Podkład INGLOT


Kolor dobrała mi sprzedawczyni, więc do tego nie mam zastrzeżeń. To chyba jedyny plus tego podkładu. Podkład jest bardzo gęsty i strasznie ciężko go rozsmarować. Mam wrażenie, że tworzy maskę i do tego ten zapach! Nie polecam

6. Maseczki Avon z serii Planet Spa



Zawsze kupowałam jakąś w promocji i wyobraźcie sobie, że ŻADNA mi się nie spodobała.. Po prostu nakładałam na twarz i jak ściągałam nie widać ani czuć było ŻADNEJ różnicy!!

7. The Body Shop - żel pod prysznic Brazil Nut



Zawsze kupowałam żele z TBS uwielbiałam ich zapachy i fakt, że są tak wydajne, więc bez większego zastanowienia kupiłam ten żel za 20zł. Nie wiem czy to jakaś wpadka firmy czy po prostu mi ten nie spasował. Po pierwsze nie umiałam go wydostać z butelki. Musiałam bardzo mocno ściskać, więc przelałam go do pojemnika z pompką, było jeszcze gorzej. Zapach czuć było jedynie w momencie przysunięcia nosa do butelki, potem jakoś znikał. Ani się nie pienił, ani fajnie nie rozprowadzał. Skończył jako mydło do rąk...


To na razie tyle, wkrótce dorzucę kolejne "buble" których już na pewno nie kupię:):) 

18 komentarzy:

  1. Na szczęście, żadnych z tych kosmetyków nie miałam w rączkach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ochotę na te mgiełki z Hebe (głównie ze względu na opakowanie...), szkoda, ze trwałość mają marną :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też skusiłam się opakowaniem, bo są identyczne jak te od Victorii Secret, niestety zawartość nawet nie leżała obok VS:(

      Usuń
  3. a ja znowu maseczki Planet Spa uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do maseczek są tak różne opinie, że chyba każdy musi sprawdzić na własnej skórze:)

      Usuń
  4. Spodziewałam sie tych słów o Avonie ale bardzo słabo wypadł TBS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dużo ich produktów i raczej jestem zadowolona, ale te dwa rzeczywiście wypadły źle.

      Usuń
  5. Ja nie kupuję niczego do twarzy z Avonu, za to zapachy i kolorówkę mają fajną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy bardzo lubię i mam kilka faworytów, lakierów też bardzo od nich nie lubię, Zawsze okazują się bublami:(

      Usuń
  6. Na szczęście nie miałam żadnego z tych kosmetyków i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tylko maseczkę z Avonu i nawet byłam z niej zadowolona. Pozostałych produktów nie miałam i w sumie to dobrze ;)) Zastanawiałam się kiedyś nad tym podkładem z Inglota, ale chyba go nie kupię, są lepsze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Inglot ma dobre kosmetyki, ale ten podkład do nich nie należy:(

      Usuń
  8. Maseczek z avonu nie toleruje :) krótko mówiąc są beznadziejne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wszystko co ma w nazwie SPA i częśto daje sie tym zwieść :P Kusiły mnie te maseczki z AVONU, ale dobrze, że jednak ich nie zakupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te maseczki moim zdaniem niewiele mają wspólnego ze SPA. Najgorsze jest to, że próbowałam kilka razy z różnymi wersjami i za każdym razem jestem zawiedziona więc nie polecam:(

      Usuń

Bardzo dziękuję za pozostawienia komentarza ♥♥ Na pewno odwdzięczę się tym samym w wolnej chwili ♥♥